sobota, 29 sierpnia 2015

Festiwal Food Trucków oczami i smakiem Sławka

Moje doznania z festiwalu Food Trucków...

Ok. 80 food tracków zaparkowanych na błoniach Stadionu Narodowego, co wybrać, co przetestować przecież jestem w stanie tylko spróbować jednego burgera czyli musi być to dobry wybór, ale jak to zrobić???

Idę aleją, tłum ludzi, przypatruję się menu, przypatruje się ludziom co jedzą i jak wyglądają ich potrawy. Dochodzę do końca alei, przy jednym z food tracków jakoś więcej ludzi, podchodzę bliżej a tam na samochodzie naklejka informująca, że jest to zwycięzca z festiwalu z 2014 roku, no dobra to mam pewniaka czyli Kill Grill
Sprawdzam menu a tam 6 różnych burgerów do wyboru. Wytypowałem Burgera Madera czyli wołowina z chutneyem cebulowym (mniam...), pieczoną papryką, serem pleśniowym i przyprawy oraz zioła. Cena 20 zł za burgera bez dodatków typu frytki czyli liczę na dość sporą "bułę".
Pozycja nr. 1 z zeszłego roku do czegoś zobowiązuje to i klientów sporo. Czekam ok. 20 min.
W końcu Pani krzyczy "numer 30", jest, nareszcie odbieram swoje zamówienie.
Pierwsze odczucie - wielkość nie powala jak na 20 zł.




Miejsc brak na spożycie posiłku, więc pozostaje pobliski trawnik.
Wgryzam się i...sucha bułka, co jest, bułka prawie zimna i sucha, czy jest stara czy źle przechowywana. Duuuży minus.
Mięso już lepsze, wołowina półkrwista, dobrze przyprawiona, chutney i ser pleśniowy dopełniają kompozycji smakowej ale papryki nie znalazłem.
Niestety po zjedzeniu czułem pewien niedosyt, zabrakło 3-4 kęsów do pełni szczęścia, przy tej cenie mógłby być większy.
Ruszam więc ponownie w potok ludzi w poszukiwaniu czegoś małego na ząb, drugiego burgera już nie zmieszczę.
Moją uwagę przykuwa Los Santos
Przekąski, tapasy czyli o to mi chodziło.
Wybieram bałkańskie cevapcici, małą porcję 100g z 3 szaszłykami, cena 13 zł - mielona wołowina, intensywnie doprawiona wieloma ziołami i przyprawami, średnio ostra. Podawana z sosem lutenica (pikantny sos na bazie warzyw i pomidorów). To był dużo lepszy wybór i teraz czuję się najedzony.

Reasumując "nie wszystko złoto co się świeci"...Kill Grill jako numer 1 z zeszłego roku nie zachwycił mnie, nie wiem czy to przez ten rok opuścili standardy czy jest jakiś inny powód, na pewno nie powróciłbym do niego jadałem już dużo lepsze burgery i to za mniejsze pieniądze natomiast w Los Santos chętnie bym popróbował jeszcze innych specjałów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz