Ahoj Rowerowi Smakosze!
Kulinarnym motywem przewodnim czternastej wycieczki został ziemniak - niby pospolite warzywo, obecne na stałe w naszej polskiej kuchni. My odkryliśmy ziemniaka na nowo:)
Zbiórka jak zwykle odbyła się w 3 Pokojach z Kuchnią, skąd wyruszyliśmy na Wolę.
Lokal o wdzięcznej nazwie Groole ma kilka lokalizacji w Warszawie, ale my wybraliśmy Wolę z bardzo szczególnego powodu - jeszcze nas tam nie było:)
Trasa prowadziła naszym stałym odcinkiem do Mostu Gdańskiego, Słonimskiego do Arkadii, Burakowską, Powązkowską, fantastyczną kładką nad Trasą AK i dalej wzdłuż Trasy AK aż do Lokal o wdzięcznej nazwie Groole ma kilka lokalizacji w Warszawie, ale my wybraliśmy Wolę z bardzo szczególnego powodu - jeszcze nas tam nie było:)
Ciołka.
Dojechaliśmy...
Pierwsze bardzo pozytywne zaskoczenie na miejscu - obsługa natychmiast ustawiła przed lokalem stół dla naszej dziesiątki z widokiem na nasze pojazdy.
A dalej było już tylko lepiej. Sama koncepcja menu jest bardzo prosta - wybieramy wariant ziemniaka pieczonego w piecu, masło, farsz i "posypkę" z wielu dostępnych opcji i mamy nasze danie. Wybór opcji jest tak duży, że przyprawiał o zawrót głowy :)
A o to co wybraliśmy :)
1.
Ziemniak ze szpinakiem i serami oraz drugi z salami, z masłem czosnkowym, posypane rukolą.
Dostałam porcję jak dla mnie trzech :) do tego rzemieślniczy napój izotoniczny Peruna "Jasny Grom". No rewelacja, pyszotka, yummie - pospolity ziemniak wzniesiony na wyżyny kulinarnego wysublimowania. I to wszystko za 18 polskich złotych. Razem z Jasnym Gromem kolacja kosztowała 30 pln, co w moim ulubionym zestawieniu jakość/cena daje znakomity wynik. Do tego obsługa na naprawdę wysokim poziomie. Na pewno będziemy polecać to miejsce. I z dużym prawdopodobieństwem do niego wrócimy:)
2.
Ziemniak z bryndzą i ze szczypiorkiem oraz ziemniak z łososiem z kleksem śmietany i z rukolą.
Porcja rzeczywiście bardzo duża, aż ciężko było to zjeść.
Z informacji obsługi dowiedzieliśmy się, że dwa ziemniaki mogą ważyć nawet 0,5 kg...wow...
Bryndza niesamowicie kremowa, rozpływała się w ustach, łosoś z rukolą i śmietaną dodawał nieziemskich doznań dla kubków smakowych a wszystko to na pieczonych ziemniakach, idealnie doprawionych dodawało wyrafinowania, a to tylko ziemniaki...
ZIEMNIAKI DO ZIEMI - już nie - ZIEMNIAKI NA TALERZE...:)
3.
Ziemniak ze śledziem i buraczkami, oraz łososiem z koperkiem i kleksem śmietany, posypane rukolą |+ herbata liściasta rum z wiśnią :) na rozgrzanie :))
4. Ziemniak z pastą z groszku zielonego oraz tuńczyk z kukurydzą, posypane kiełkami rzodkiewki i ziarnami słonecznika
Podczas zamawiania zapytałam się czy pasta z zielonego groszku jest dobra więc Pani na widelcu dała mi spróbować i mogłam podjąć decyzję co jest dużym plusem jak się nie zna smaku. Ale podejrzewam, że wszystkie byłyby przepyszne. Jako, że nie przepadam za rukolą wybrałam kiełki rzodkiewki UWAGA!!!!! pierwszy raz w życiu jadłam kiełki po prostu to jest pyszne. Jak to się stało, że wcześniej nie smakowałam tego? Pasta z groszku była delikatna w smaku w połączeniu z kiełkami i słonecznikiem po prostu "niebo w gębie". Tuńczyk z kukurydzą również delikatny w smaku, choć charakterystyczny smak tuńczyka i słodka kukurydza to dopiero duet a ostrzejszy smak kiełek rzodkiewki to wspaniałe trio. I pomyśleć, że prosty ziemniak z dostarczy takich wrażeń smakowych, że ho ho......Jak dla mnie całokształt: miejsce, obsługa, jedzenie, ceny godne polecenia. I pewnie jeszcze tam wrócę.....
Do zobaczenia w kolejnych Rowerowych Smakach...
OCENA:
Wystrój
|
4 kółka
|
Jakość obsługi i szybkość zamówienia
|
5 kółek
|
Wielkość porcji
|
5 kółek
|
Jakość i smak potraw
|
5 kółek
|
Ceny
|
5 kółek
|











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz