MULTIMEDIALNY PARK
FONTANN
Propozycja
trasy? Fontanny...Wyruszamy grupką 10 osób. Cel trasy- Multimedialny Park
Fontann-kompleks czterech, cudownie rozświetlonych fontann, znajdujących się na
Nowym Mieście (wszyscy nazywają to miejsce Starym Miastem).
Kilka słów o historii...
Blog ten jest o rowerowaniu i kuchni (jak się później okaże), ale ja chciałabym mu nadać również funkcję edukacyjną :) Uczymy się przecież całe życie.
Czy wiecie, że...
- Park Fontann uruchomiono 7.05.2011 r. na rocznicę 125-lecia Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji
- w nieckach zamontowanych jest 367 dysz wodnych, w tym 227 sterowanych cyfrowo
- w basenach są 22 pompy tłoczące wodę
- fontanny rozpoczynają pracę o 8:30, kończą o 22.30
Wracając
do rowerowania...To było moje pierwsze spotkanie z uczestnikami Wieczornego
rowerowania po Białołęce i pierwsze przejechane km.
Nowi
znajomi wydali się bardzo sympatyczni, przywitali nas (mnie i mojego męża) uśmiechem, widać było, że
poznali się już wzajemnie. A my dwie świeżynki.., no cóż trzeba będzie nadrobić
zaległości poznawcze.
Wyruszyliśmy
w 10-tkę z "punktu spotkań". Trasa wzdłuż Trasy Toruńskiej---> Rondo Żaba---> Most
Gdański---> Fontanny.
Odpoczynek :) Krótki postój, uzupełnienie płynów i pierwsza w historii, wybaczcie nie będę teraz skromna, ale to ja zapoczątkowałam ten rytuał :) No więc...- kilka pamiątkowych zdjęć i selfie... na Facebooka obowiązkowo!
Odpoczynek :) Krótki postój, uzupełnienie płynów i pierwsza w historii, wybaczcie nie będę teraz skromna, ale to ja zapoczątkowałam ten rytuał :) No więc...- kilka pamiątkowych zdjęć i selfie... na Facebooka obowiązkowo!
Pogoda cudowna, ale wracać trzeba. Pedałujemy z powrotem na Białołękę. Wracamy inną trasą...a tak, żeby było ciekawiej! ---> lewy brzeg Wisły---> ścieżka rowerowa od Mostu Gdańskiego---> do mostu im. Marii Skłodowskiej-Curie (zwanym Północnym)---> Modlińska---> Płochocińska---> Ostródzka.
Na liczniku 33 km.
To moje pierwsze rowerowanie można nazwać naszym pierwszym rowerowym raczkowaniem...
Dlaczego? Nie było jeszcze wtedy żadnej kulinarnej degustacji, ani zwyczaju ostatniego przystanku w Cornerze- na doładowanie bateryjek.
Roweruje nasza grupa cała,
Za to należne ukłony i chwała.
By tras nie zabrakło...
By nie zgasło światło ulicznych lamp...
Rowerujemy do pierwszych śniegów,
Dobijamy po kolei do wszystkich brzegów.
Taki jest nasz ambitny plan...
E.K.
E.K.






Fajnie napisane:)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
OdpowiedzUsuń